Jak zarabia Money.pl? Darmowe wiadomości finansowe mogą być bardzo dochodowym biznesem

Jak zarabia Money.pl? Darmowe wiadomości finansowe mogą być bardzo dochodowym biznesem
Użytkownicy: 0
(Głosów: 0)

Każdego dnia użytkownicy Money.pl czytają informacje dotyczące gospodarki, podatków, firm, wynagrodzeń, banków, kredytów czy inwestowania. Za dostęp do większości podstawowych treści nie muszą płacić osobnego abonamentu. Portal zatrudnia jednak redakcję, utrzymuje technologię i każdego dnia produkuje ogromną liczbę materiałów. Skoro czytelnik nie płaci bezpośrednio za każdy przeczytany artykuł, jak zarabia Money.pl?

Model przypomina inne duże portale internetowe, ale tematyka finansowa daje mu szczególnie ciekawą przewagę. Money.pl może zarabiać nie tylko na liczbie odsłon. Gromadzi użytkowników zainteresowanych pieniędzmi, biznesem i produktami finansowymi, a więc grupę wyjątkowo wartościową dla banków, firm pożyczkowych, ubezpieczycieli, brokerów i wielu innych reklamodawców.

Pierwszym źródłem przychodów jest reklama

Podstawowym modelem dużego portalu pozostaje sprzedaż uwagi użytkowników reklamodawcom. Money.pl należy do ekosystemu Wirtualnej Polski, która oferuje klientom kampanie display, wideo, mailing, content marketing oraz rozwiązania nastawione na ruch i konwersję.

Mechanizm jest klasyczny: redakcja produkuje treść, treść przyciąga użytkowników, a część powierzchni strony może zostać wykorzystana reklamowo.

Im więcej osób odwiedza portal, tym więcej potencjalnych odsłon reklam można wygenerować.

Ale sama liczba użytkowników to tylko część wartości Money.pl.

Użytkownik finansowy jest szczególnie atrakcyjny dla reklamodawcy

Wyobraźmy sobie osobę czytającą tekst o najlepszych kontach firmowych. Można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że interesuje ją prowadzenie działalności albo wybór produktu bankowego. Dla banku jest to znacznie bardziej wartościowy kontekst niż przypadkowe wyświetlenie reklamy na portalu rozrywkowym.

Podobnie wygląda sytuacja z kredytami hipotecznymi, lokatami, rachunkami maklerskimi czy leasingiem. Treść ujawnia intencję użytkownika.

Portal finansowy posiada więc możliwość sprzedawania reklamy w bardzo konkretnym kontekście. Reklamodawca może znaleźć się przed użytkownikiem dokładnie wtedy, gdy ten czyta o produkcie z jego branży.

Artykuł może sam stać się produktem reklamowym

Na Money.pl regularnie pojawiają się materiały wyraźnie oznaczone jako sponsorowane. Dotyczą między innymi kont osobistych, kont firmowych, produktów bankowych i innych usług finansowych.

To kolejny sposób monetyzacji medium. Reklamodawca nie musi kupować jedynie prostokątnego banera obok artykułu. Może uczestniczyć w formacie contentowym bardziej zbliżonym do zwykłej treści portalu, przy odpowiednim oznaczeniu komercyjnego charakteru materiału.

Takie rozwiązanie może być atrakcyjne zwłaszcza przy bardziej skomplikowanych produktach. Konto firmowe, usługa inwestycyjna czy leasing wymagają zwykle większego wyjaśnienia niż produkt, którego zalety można przedstawić jednym zdjęciem.

Rankingi finansowe znajdują się wyjątkowo blisko decyzji zakupowej

Najciekawsze ekonomicznie są treści znajdujące się pomiędzy informacją a decyzją. Użytkownik czytający wiadomość o inflacji niekoniecznie kupi dziś produkt finansowy. Osoba przeglądająca ranking kont osobistych lub rachunków maklerskich może natomiast aktywnie rozważać zawarcie umowy.

Money.pl regularnie publikuje takie zestawienia, w tym materiały sponsorowane dotyczące kont osobistych, firmowych i produktów inwestycyjnych.

To bardzo cenna część lejka sprzedażowego. Portal przestaje być wyłącznie źródłem wiedzy, a zaczyna uczestniczyć w procesie wyboru konkretnej usługi.

Wysoka wartość klienta finansowego zmienia ekonomię ruchu

Bank może zarabiać na kliencie przez wiele lat. Nowy rachunek może prowadzić później do korzystania z karty, oszczędności, kredytów czy inwestycji. Dlatego instytucje finansowe są często gotowe przeznaczać relatywnie wysokie budżety na pozyskiwanie nowych użytkowników.

To powoduje, że ruch z portalu finansowego może mieć dużą wartość nawet przy znacznie mniejszej liczbie odwiedzających niż portal ogólnotematyczny.

Milion osób zainteresowanych wszystkim nie zawsze musi być bardziej wartościowy od stu tysięcy osób zainteresowanych otwarciem rachunku, inwestycjami albo prowadzeniem firmy.

Treści informacyjne mogą prowadzić użytkownika przez cały lejek

Jedną z największych przewag Money.pl jest możliwość dotarcia do użytkownika dużo wcześniej niż w momencie zakupu. Ktoś może trafić z Google na artykuł o zmianach podatkowych, później zacząć regularnie czytać portal, a po kilku miesiącach zainteresować się rankingiem kont firmowych.

To zasadnicza różnica pomiędzy medium a prostą stroną afiliacyjną.

Serwis nastawiony wyłącznie na konwersję próbuje zdobyć użytkownika na końcu procesu zakupowego. Portal może budować z nim relację przez miesiące albo lata, a dopiero później monetyzować część jego potrzeb.

SEO jest ogromną częścią maszyny pozyskiwania ruchu

Tematy finansowe idealnie nadają się do ruchu z wyszukiwarek. Każdego dnia użytkownicy zadają Google tysiące pytań: ile wynosi minimalne wynagrodzenie, jak obliczyć podatek, co zmieniło się w przepisach, jakie konto firmowe wybrać, ile kosztuje kredyt.

Każdy taki temat może stać się artykułem i potencjalnym wejściem na portal.

Dobrze zbudowany serwis posiada więc nie jeden kanał pozyskiwania ruchu, ale setki tysięcy potencjalnych wejść wynikających z całego archiwum publikacji.

Artykuł napisany kilka lat wcześniej może nadal sprowadzać użytkowników, jeżeli odpowiada na powtarzające się pytanie i jest odpowiednio aktualizowany.

Marka zwiększa wartość kolejnych wejść

Użytkownik zdobyty przez Google po raz pierwszy może później zacząć wpisywać adres Money.pl bezpośrednio albo kliknąć portal w wynikach dlatego, że rozpoznaje markę.

To ogromna zmiana w ekonomii serwisu.

Przy pierwszej wizycie portal konkuruje z dziesiątkami innych wyników. Przy kolejnych część ruchu pochodzi już z przyzwyczajenia użytkownika.

Właśnie dlatego duże media inwestują nie tylko w SEO, ale również w markę. Bezpośrednia relacja zmniejsza zależność od zewnętrznych źródeł ruchu.

Money.pl nie musi zarabiać na każdym czytelniku

To bardzo ważna cecha modelu. Czytelnik może przez rok wchodzić wyłącznie po wiadomości gospodarcze i nigdy nie kliknąć żadnej oferty banku. Nadal generuje odsłony reklamowe, zwiększa statystyki portalu i pomaga budować skalę atrakcyjną dla reklamodawców.

Inny użytkownik może przeczytać tylko trzy materiały, ale finalnie zainteresować się drogim produktem finansowym.

Ich wartość ekonomiczna jest zupełnie inna.

Duży portal nie musi więc maksymalizować przychodu z każdej pojedynczej wizyty. Musi stworzyć dostatecznie duży ekosystem, w którym różne typy użytkowników można monetyzować na różne sposoby.

Money.pl najpierw zdobywa uwagę, a dopiero później ją monetyzuje

Odpowiedź na pytanie „jak zarabia Money.pl?” pokazuje klasyczną ekonomię mediów internetowych w bardzo atrakcyjnej komercyjnie kategorii. Darmowe wiadomości i poradniki zdobywają użytkowników. Duży ruch pozwala sprzedawać reklamę. Specjalistyczna grupa odbiorców zwiększa wartość powierzchni reklamowej, a treści dotyczące konkretnych produktów umożliwiają prowadzenie kampanii sponsorowanych i działań znacznie bliższych sprzedaży.

Najważniejszym produktem Money.pl nie jest więc pojedynczy artykuł.

Jest nim uwaga ogromnej grupy ludzi zainteresowanych pieniędzmi.

A w świecie reklamy niewiele rodzajów uwagi jest bardziej wartościowych.


Podobało Ci się? Podziel się...

Dodaj opinię

Twój email nie będzie opublikowany.

Możesz użyć HTML'a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*