Jak zarabia OTOMOTO? Samochodu nie sprzedaje portal, ale portal sprzedaje dostęp do kupujących
OTOMOTO nie jest komisem i w większości przypadków nie jest właścicielem samochodów widocznych na stronie. Mimo to znajduje się w centrum polskiego rynku motoryzacyjnych ogłoszeń. Osoba szukająca używanego auta bardzo często rozpoczyna poszukiwania właśnie tam, a dealer posiadający kilkadziesiąt samochodów chce znaleźć się dokładnie przed taką osobą. Powstaje więc klasyczna sytuacja platformowa: jedna strona posiada podaż, druga popyt, a serwis kontroluje miejsce, w którym się spotykają. Jak zarabia OTOMOTO?
Podstawą są płatne ogłoszenia, pakiety dla profesjonalnych sprzedawców oraz narzędzia zwiększające ich widoczność. Aktualna oferta biznesowa OTOMOTO obejmuje m.in. pakiety Standard, Pro, Pro Plus i Ultra, różniące się ekspozycją ofert, liczbą podbić oraz dostępem do dodatkowych narzędzi.
Dealer płaci za dostęp do ludzi szukających samochodu
Dla prywatnej osoby sprzedaż samochodu jest sporadycznym wydarzeniem. Dla dealera jest podstawą działalności. To ogromna różnica w gotowości do płacenia za ogłoszenia.
Jeżeli firma posiada 100 samochodów na placu, każdy dzień bez sprzedaży oznacza zamrożony kapitał. Kilkadziesiąt lub kilkaset złotych wydane na zwiększenie szansy znalezienia kupującego może więc być relatywnie małym kosztem.
OTOMOTO monetyzuje właśnie ten problem. Nie musi otrzymywać procentu od wartości samochodu, aby uczestniczyć w ekonomii jego sprzedaży. Może pobrać pieniądze wcześniej – za dostęp do ruchu i narzędzia pomagające zdobyć klienta.
Widoczność staje się drugim produktem
Kiedy w serwisie znajduje się wiele tysięcy samochodów, samo opublikowanie oferty nie wystarcza. Dealer chce znaleźć się wyżej, częściej pojawiać się użytkownikom i lepiej eksponować całą swoją markę.
Aktualne pakiety OTOMOTO pokazują, jak taki problem można zmienić w produkt. Wyższe warianty zapewniają więcej podbić, większą widoczność marki, promocję całej oferty oraz rozszerzone narzędzia sprzedażowe.
To klasyczna ekonomia marketplace’u: najpierw platforma tworzy konkurencję o uwagę, a później sprzedaje możliwość zdobycia większej części tej uwagi.
Jeden lead samochodowy może być bardzo wartościowy
Wartość potencjalnego klienta zależy od branży. Kliknięcie w ofertę koszulki za 50 zł ma ograniczoną wartość. Kontakt od osoby zainteresowanej samochodem za 150 tys. zł może natomiast zakończyć się transakcją generującą dealerowi kilka lub kilkanaście tysięcy złotych marży.
To pozwala serwisom motoryzacyjnym znacznie skuteczniej monetyzować użytkowników profesjonalnych. Dealer nie kupuje odsłony dla samej odsłony. Kupuje możliwość zdobycia kontaktu do osoby rozważającej bardzo wartościową transakcję.
Im wyższa wartość końcowego produktu, tym większy potencjalny budżet na pozyskanie klienta.
OTOMOTO tworzy ogromną bazę danych rynkowych
Platforma widzi ceny ofertowe, marki, roczniki, wyposażenie, czas obecności ogłoszenia i zainteresowanie użytkowników. Ta wiedza pozwala tworzyć narzędzia analityczne dla sprzedających.
Aktualne pakiety biznesowe obejmują między innymi możliwość analizy połączeń i narzędzia pomagające profesjonalizować sprzedaż.
Z czasem portal ogłoszeniowy przestaje więc być zwykłą tablicą. Staje się systemem wspierającym zarządzanie biznesem dealera.
Połączenie z OLX zwiększa zasięg
Istotnym elementem oferty profesjonalnej jest również wykorzystanie ekosystemu OLX. OTOMOTO wprost promuje wyższe pakiety możliwością zwiększania zasięgu poprzez obecność w obu serwisach.
Dla dealera liczy się przede wszystkim wynik. Jeżeli jedna integracja pozwala dotrzeć do użytkowników kilku dużych serwisów, jej wartość wzrasta.
Dla właściciela platform natomiast każda kolejna usługa w ekosystemie pozwala lepiej monetyzować ten sam zestaw ogłoszeń.
Najważniejszym aktywem jest nawyk kupującego
Stworzenie portalu z formularzem dodawania samochodu jest proste. Znacznie trudniej stworzyć sytuację, w której człowiek planujący zakup auta automatycznie otwiera OTOMOTO.
Ten nawyk jest najważniejszym aktywem serwisu.
Jeżeli kupujący są na OTOMOTO, dealerzy muszą tam być. Jeżeli dealerzy wystawiają tam większość samochodów, kupujący mają jeszcze większy powód, żeby tam wracać.
Powstaje samowzmacniający się mechanizm.
Jak zarabia OTOMOTO? Na dostępie do chwili, w której ktoś szuka samochodu
Portal nie potrzebuje udziału w wartości każdego sprzedanego BMW czy Skody. Wystarczy, że dealer wierzy, iż obecność w serwisie zwiększa jego prawdopodobieństwo sprzedaży.
Może wtedy płacić za ogłoszenia, pakiety, promowanie i dodatkowe narzędzia.
OTOMOTO nie handluje samochodami. Handluje dostępem do ludzi, którzy właśnie chcą samochód kupić.
I właśnie dlatego ogłoszenie warte kilkadziesiąt czy kilkaset złotych może być podstawą bardzo dużego biznesu.


