Afiliacja bez firmy – czy można zarabiać na programach partnerskich w ramach działalności nierejestrowanej?
Jedno z pierwszych pytań początkującego wydawcy brzmi: czy zanim zarobi pierwsze pieniądze z afiliacji, musi założyć firmę? W wielu przypadkach odpowiedź brzmi: nie od razu. Polskie przepisy dopuszczają działalność nierejestrowaną, która może być bardzo dobrym sposobem na przetestowanie serwisu afiliacyjnego, profilu social media czy pierwszych kampanii bez natychmiastowego uruchamiania pełnej JDG.
Nie wolno jednak mylić działalności nierejestrowanej z działalnością „poza systemem”. Nadal istnieją limity, PIT, ewidencja sprzedaży, a w określonych sytuacjach również obowiązki związane z VAT.
Afiliacja może mieścić się w działalności nierejestrowanej
Prawo przedsiębiorców pozwala osobie fizycznej wykonywać drobną działalność zarobkową bez wpisu do CEIDG, nawet jeśli ma ona typowe cechy działalności gospodarczej. Od 1 stycznia 2026 roku przychód należny nie może przekroczyć w żadnym kwartale 225% minimalnego wynagrodzenia. Przy minimalnej płacy 4806 zł oznacza to 10 813,50 zł na kwartał w 2026 roku. Drugim podstawowym warunkiem jest niewykonywanie działalności gospodarczej w okresie ostatnich 60 miesięcy.
Wydawca może więc stworzyć niewielki serwis, publikować linki partnerskie i otrzymywać prowizje bez CEIDG, jeśli mieści się w ustawowych warunkach. Nie ma przy tym znaczenia, że wynagrodzenie pochodzi z afiliacji – przepisy nie tworzą dla programów partnerskich oddzielnego wyjątku.
Limit liczymy kwartalnie, a nie miesięcznie
To ważna zmiana względem poprzednich zasad. W jednym miesiącu wydawca może zarobić 6000 zł, w drugim 2000 zł, a w trzecim 2500 zł i nadal pozostać w działalności nierejestrowanej, ponieważ łącznie osiągnął 10 500 zł należnego przychodu w kwartale. Problem pojawi się dopiero po przekroczeniu ustawowego progu.
Trzeba natomiast uważać na słowo „należny”. Do limitu nie patrzymy wyłącznie na wypłaty z konta sieci na rachunek bankowy. Jeżeli zgodnie z umową prowizja stała się już należna, może zwiększać limit nawet wtedy, gdy sieć wypłaci ją dopiero później. W afiliacji ma to szczególne znaczenie, bo część programów stosuje miesięczne lub dłuższe cykle wypłat.
Po przekroczeniu limitu trzeba zarejestrować firmę
Działalność nierejestrowana przestaje być nierejestrowana od dnia, w którym przychód należny przekroczy ustawowy limit. Od tego momentu aktywność staje się działalnością gospodarczą, a przedsiębiorca ma 7 dni na złożenie wniosku o wpis do CEIDG.
Dlatego publisher powinien prowadzić własną ewidencję, a nie wyłącznie sprawdzać stan konta w sieci. Przy współpracy z kilkoma programami partnerskimi łatwo przeoczyć, że prowizje z różnych źródeł łącznie przekroczyły próg.
Podatek dochodowy nadal istnieje
Przychody z działalności nierejestrowanej rozlicza się w zeznaniu PIT-36. Ministerstwo Finansów wskazuje, że można pomniejszyć je o udokumentowane koszty poniesione w celu ich uzyskania lub zabezpieczenia źródła, a powstały dochód podlega skali podatkowej. W trakcie roku nie trzeba wpłacać miesięcznych zaliczek z tego tytułu.
Dla afilianta oznacza to, że kosztem może być przykładowo hosting, domena czy inne wydatki rzeczywiście związane z prowadzoną aktywnością, jeżeli spełniają warunki podatkowe i są odpowiednio udokumentowane. Nie wystarczy jednak stwierdzić po roku, że „na pewno coś wydawałem na stronę” – dokumenty trzeba zachować.
Limit działalności i przychód do PIT to dwie różne rzeczy
To jedna z największych pułapek działalności nierejestrowanej. Do sprawdzenia, czy nadal możemy działać bez CEIDG, uwzględniamy przychód należny. Dla podatku dochodowego MF wskazuje natomiast kwoty rzeczywiście otrzymane lub postawione do dyspozycji.
Przykładowo sieć zatwierdza 30 marca prowizję 3000 zł, ale przelewa ją 10 kwietnia. Kwota może już wpływać na limit pierwszego kwartału, natomiast dla rozliczenia PIT moment jej faktycznego otrzymania może przypadać w kwietniu. Właśnie dlatego afiliant powinien rozdzielać ewidencję potrzebną do kontroli limitu od informacji potrzebnych później do PIT.
VAT jest osobnym tematem
Działalność nierejestrowana nie oznacza, że jej wykonawca przestaje być podatnikiem VAT w rozumieniu ustawy o VAT. W 2026 roku limit zwolnienia podmiotowego wynosi 240 tys. zł sprzedaży, więc przy standardowym modelu działalności nierejestrowanej kwotowo nie będzie zwykle problemem. Trzeba jednak pamiętać, że niektóre czynności są wyłączone ze zwolnienia, a współpraca z zagraniczną siecią może powodować obowiązki związane z VAT-UE niezależnie od krajowego zwolnienia.
Dla początkującego wydawcy szczególnie ważny jest więc zagraniczny program partnerski. Można nie być „VAT-owcem” w potocznym znaczeniu, a mimo to potrzebować rejestracji VAT-UE do świadczenia usług kontrahentowi z innego państwa UE.
Kiedy lepiej założyć firmę wcześniej?
Nie trzeba czekać do ostatniej złotówki limitu. Jeżeli publisher zaczyna kupować znaczący ruch, podpisuje stałe umowy, współpracuje z kilkunastoma sieciami i widzi, że za miesiąc przekroczy próg, wcześniejsza rejestracja JDG może uporządkować rozliczenia. Po rozpoczęciu działalności pojawia się też możliwość wyboru formy opodatkowania, w tym ryczałtu, jeżeli podatnik spełnia warunki.
W prostych słowach: działalność nierejestrowana świetnie nadaje się do sprawdzenia, czy afiliacja w ogóle działa. Nie jest jednak konstrukcją stworzoną do trwałego prowadzenia rozwiniętego biznesu afiliacyjnego z dużym ruchem i regularnymi wypłatami.
Partnerem działu Podatki jest Księgowość Lead Group.
Wyspecjalizowana kancelaria podatkowa, która świat afiliacji ma we krwi. Jeżeli potrzebujesz pomocy w rozliczeniach księgowych związanych z reklamą lub światem marketingu, skontaktuj się z nimi.



