Cały świat żartuje z kształtu Chille. Zobacz przykłady, jak robiły to największe marki

Cały świat żartuje z kształtu Chille. Zobacz przykłady, jak robiły to największe marki
Użytkownicy: 10
(Głosów: 1)

Chile ma jeden z najbardziej charakterystycznych kształtów na mapie świata – ponad 4 tys. kilometrów długości i stosunkowo niewielką szerokość. Internet oczywiście nie mógł pozostawić tego bez komentarza. We wrześniu 2026 roku media społecznościowe zalała fala memów pokazujących, jak wyglądałyby samochody, domy, telefony czy restauracje, gdyby ich proporcje odpowiadały kształtowi Chile.

Schemat był banalnie prosty: bierzesz zwykły przedmiot, rozciągasz go absurdalnie w jednym kierunku, zwężasz w drugim i dodajesz podpis sugerujący, że tak właśnie wygląda jego „chilijska wersja”. Viral szybko wyszedł poza konta publikujące memy. Do zabawy dołączyły również duże marki.

Preferowane źródła GoogleCzytaj nas częściej w Google

Dodaj tę witrynę do preferowanych źródeł i łatwiej odnajduj nasze najnowsze artykuły.

Ryanair poleciał do Chile bardzo wąskim samolotem

Jedną z najbardziej charakterystycznych realizacji przygotował Ryanair. Linia lotnicza pokazała nienaturalnie długi i cienki samolot z podpisem sugerującym, że właśnie tak wyglądałyby jej maszyny, gdyby latała do Chile.

To dokładnie ten rodzaj komunikacji, w którym Ryanair od lat czuje się doskonale – prosty żart, aktualny trend i produkt marki przerobiony tak, aby odbiorca zrozumiał puentę właściwie bez czytania opisu.

KFC zbudował restaurację dopasowaną do kraju

KFC Chile poszedł podobnym tropem. Marka pokazała ekstremalnie wąską i długą restaurację, oczywiście razem z charakterystycznym kubełkiem kurczaka. Całość podpisano jako przeciętny KFC w Chile.

Swoje wersje żartu przygotowały również m.in. Hyundai Chile, Citroën Chile, Wendy’s Chile, Nescafé Chile czy Rappi Chile.

Telefon też trzeba było odpowiednio zwęzić

Francuski operator Free wykorzystał popularną grafikę przedstawiającą absurdalnie długi smartfon. Tym razem żart dotyczył otrzymywania SMS-a podczas pobytu w Chile. Do trendu dołączały także kolejne marki, przerabiając sklepy, samochody i inne charakterystyczne dla siebie produkty.

I właściwie na tym polegała siła całej akcji. Nikt nie próbował tworzyć skomplikowanej kampanii reklamowej. Marki zobaczyły prosty internetowy żart, błyskawicznie przełożyły go na własne produkty i opublikowały, zanim trend zdążył się znudzić.

Dobry marketing czasami naprawdę jest prosty

Przykład Chile pokazuje, jak powinien wyglądać sprawny newsjacking w social mediach. Marka nie musi być twórcą trendu. Czasami wystarczy dobrze go zrozumieć, znaleźć naturalne połączenie ze swoim produktem i odpowiednio szybko zareagować.

W przypadku memów z Chile praktycznie każdy produkt można było „zwęzić”. Ryanair miał samolot, KFC restaurację, Hyundai samochód, a operator telekomunikacyjny telefon. Ten sam żart, kilkanaście różnych branż i całkowicie różne kreacje.

A internet po raz kolejny udowodnił, że nawet kształt państwa na mapie może na kilka dni stać się globalnym formatem reklamowym.


Podobało Ci się? Podziel się...

Dodaj opinię

Twój email nie będzie opublikowany.

Możesz użyć HTML'a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*