Jak zarabia OLX? Darmowe ogłoszenia mogą tworzyć biznes wart miliardy
OLX kojarzy się wielu użytkownikom z miejscem, w którym można sprzedać niepotrzebny rower, znaleźć używany samochód, wynająć mieszkanie, zatrudnić pracownika albo zamówić lokalną usługę. W wielu kategoriach podstawowa idea jest niezwykle prosta: jedna osoba ma coś do zaoferowania, druga tego szuka, a OLX pozwala im się odnaleźć. W przeciwieństwie do klasycznego sklepu internetowego platforma nie musi być właścicielem oferowanych produktów. Nie zawsze musi także uczestniczyć finansowo w samej transakcji. Skoro więc duża część użytkowników może korzystać z serwisu bezpłatnie, jak zarabia OLX?
Kluczem jest skala. OLX tworzy ogromny rynek uwagi skupionej wokół bardzo konkretnych intencji: ktoś chce sprzedać samochód, znaleźć pracownika, wynająć mieszkanie albo pozbyć się używanego telefonu. Kiedy takich użytkowników są miliony, platforma może pozwolić wielu osobom wejść za darmo, a następnie pobierać pieniądze od tych, dla których większa skuteczność ma szczególną wartość.
Pierwszym produktem OLX jest samo ogłoszenie
W części kategorii i modeli korzystania publikowanie ofert może wiązać się z opłatą. Jest to szczególnie widoczne w rozwiązaniach skierowanych do firm i profesjonalnych sprzedawców, którzy potrzebują nie jednego, ale dziesiątek lub setek ogłoszeń. OLX oferuje przedsiębiorcom pojedyncze publikacje oraz pakiety ofert, których ceny zależą między innymi od kategorii i wielkości pakietu.
To naturalny model freemium. Prywatny użytkownik sprzedający raz na jakiś czas stary mebel pomaga tworzyć atrakcyjność serwisu i przyciągać kupujących. Profesjonalny sprzedawca, pośrednik nieruchomości czy pracodawca traktuje natomiast OLX jako kanał biznesowy, który może generować mu realne przychody. Jeżeli platforma dostarcza mu klientów lub kandydatów, opłata za publikację staje się po prostu kosztem prowadzenia działalności.
Drugim produktem jest widoczność
Publikacja ogłoszenia nie gwarantuje jeszcze, że zobaczy je wystarczająco dużo osób. W popularnej kategorii oferta może szybko znaleźć się wśród setek podobnych pozycji. Wtedy powstaje drugi problem sprzedającego: jak się wyróżnić?
OLX sprzedaje rozwiązanie właśnie tego problemu.
Ogłoszenie można odświeżyć, wyróżnić, umieścić wyżej albo zwiększyć jego ekspozycję na stronie głównej. Aktualna oferta OLX pokazuje zarówno pojedyncze formy promowania, jak i pakiety Mini, Midi i Maxi zwiększające widoczność ofert.
Ekonomicznie jest to bardzo podobny mechanizm do reklam w marketplace’ach. Najpierw platforma tworzy rynek, a później sprzedaje uczestnikom możliwość lepszego pozycjonowania się wewnątrz tego rynku.
Im więcej ogłoszeń, tym większa konkurencja o uwagę. Im większa konkurencja, tym bardziej wartościowe staje się promowanie.
OLX może zarabiać także wtedy, gdy reklamodawca nie publikuje ogłoszenia
Ogromny ruch pozwala platformie działać również jak klasyczne medium reklamowe. OLX posiada własny system reklamowy, w którym firmy mogą prowadzić kampanie kierowane m.in. według kategorii, regionu czy fraz wyszukiwanych przez użytkowników. Dostępne są reklamy banerowe i formaty promujące oferty, a system pozwala rozpocząć kampanię od niewielkiego budżetu.
To wyjątkowo wartościowa powierzchnia reklamowa, ponieważ OLX posiada bardzo silne sygnały intencji. Serwis informuje wprost, że może wykorzystywać wiedzę o tym, jakie produkty użytkownicy oglądają, wystawiają i kupują przy targetowaniu kampanii na własnej powierzchni.
Jeżeli ktoś od kilku dni przegląda ogłoszenia samochodów, jest atrakcyjnym odbiorcą dla firmy oferującej finansowanie, ubezpieczenia czy akcesoria motoryzacyjne. Osoba szukająca mieszkań może zainteresować bank hipoteczny, operatora internetu albo producenta wyposażenia wnętrz.
Dane o intencjach zaczynają więc zwiększać wartość każdej odsłony reklamowej.
Ogromna przewaga OLX polega na tym, że treść tworzą użytkownicy
Klasyczny portal internetowy musi płacić redaktorom za produkowanie treści. OLX działa inaczej. To użytkownicy sami tworzą zdecydowaną większość materiału stanowiącego powód odwiedzania serwisu.
Ktoś robi zdjęcia samochodu, opisuje jego wyposażenie i podaje cenę. Ktoś inny przygotowuje ofertę mieszkania. Pracodawca publikuje ofertę pracy. Firma opisuje swoje usługi.
Każde takie ogłoszenie staje się kolejną stroną serwisu, którą można znaleźć poprzez wyszukiwarkę OLX albo Google. Platforma dostarcza infrastrukturę, ale produkt informacyjny w ogromnej części powstaje dzięki samym uczestnikom rynku.
To model podobny do Pepper, choć cel użytkowników jest inny. Społeczność nie tworzy treści dlatego, że chce rozwijać portal. Robi to, ponieważ sama chce coś osiągnąć. Platforma staje się beneficjentem tej aktywności.
Sieć działa tym lepiej, im więcej osób z niej korzysta
OLX korzysta z bardzo silnego efektu sieciowego. Sprzedający chce publikować ogłoszenie tam, gdzie jest dużo kupujących. Kupujący chce szukać tam, gdzie jest dużo ofert.
Jedna grupa wzmacnia więc drugą.
To szczególnie widoczne w lokalnych kategoriach. Serwis może być atrakcyjny właśnie dlatego, że użytkownik wie, iż znajdzie oferty ze swojej miejscowości albo okolicy. Odtworzenie takiego rynku przez nowego konkurenta wymaga nie tylko zbudowania strony, ale jednoczesnego zgromadzenia wystarczającej liczby sprzedających i kupujących.
Najbardziej wartościowi są użytkownicy biznesowi
Osoba prywatna może sprzedać jedną sofę i nie wrócić przez pół roku. Dla OLX jest wartościowa, ponieważ tworzy ofertę i przyciąga innych użytkowników. Znacznie bardziej przewidywalnym źródłem przychodu jest jednak firma, która potrzebuje serwisu codziennie.
Agencja nieruchomości publikuje dziesiątki lokali. Dealer wystawia samochody. Sklep prezentuje towary. Firma rekrutacyjna publikuje kolejne stanowiska. Dla takich podmiotów OLX nie jest dodatkiem, lecz narzędziem pracy.
A za narzędzie generujące sprzedaż lub kandydatów łatwiej pobierać regularne opłaty.
To bardzo charakterystyczny model platform internetowych: duża liczba darmowych użytkowników tworzy atrakcyjność ekosystemu, który następnie można skutecznie monetyzować po stronie biznesowej.
OLX sprzedaje coś, czego użytkownik nie może łatwo stworzyć sam
Teoretycznie każdy może wystawić przedmiot na własnej stronie internetowej. Problem polega na tym, że nikt tej strony nie odwiedza. Można również opublikować ofertę pracy na firmowej witrynie, lecz trzeba jeszcze sprowadzić tam kandydatów.
OLX rozwiązuje właśnie problem dystrybucji.
Użytkownik nie płaci wyłącznie za stworzenie strony zawierającej zdjęcie i opis. Płaci za możliwość znalezienia się w miejscu, w którym już istnieje ogromny popyt.
OLX nie musi pobierać prowizji od każdej transakcji
To jedna z najważniejszych różnic pomiędzy OLX a klasycznym marketplace’em. Model biznesowy nie wymaga, aby platforma zawsze uczestniczyła w finalnym przepływie pieniędzy pomiędzy stronami. Samo umożliwienie kontaktu może mieć wystarczającą wartość.
Jeżeli dzięki ogłoszeniu dealer sprzeda samochód za 80 tys. zł, agent znajdzie najemcę mieszkania albo firma zatrudni specjalistę, platforma dostarczyła konkretny efekt biznesowy. Może więc pobrać opłatę wcześniej – za publikację, zwiększenie widoczności lub reklamę.
OLX monetyzuje w ten sposób prawdopodobieństwo sukcesu, a niekoniecznie samą finalną transakcję.
Największym aktywem OLX jest lokalny nawyk
Najtrudniej skopiować nie funkcje serwisu, ale przyzwyczajenie użytkowników. „Wrzuć to na OLX” albo „sprawdź na OLX” stało się w wielu kategoriach naturalnym sposobem rozwiązywania konkretnego problemu.
Jeżeli marka osiąga taki poziom rozpoznawalności, jej model biznesowy staje się wyjątkowo silny. Użytkownicy sami dostarczają oferty, inni użytkownicy sami przychodzą ich szukać, a przedsiębiorcy są gotowi płacić za zwiększenie swojej widoczności w tym ruchu.
I właśnie dlatego odpowiedź na pytanie „jak zarabia OLX?” nie sprowadza się do jednej opłaty. Platforma może monetyzować publikowanie ogłoszeń, pakiety dla firm, promowanie ofert oraz własną powierzchnię reklamową.
Najpierw OLX stworzył miejsce, w którym ludzie chcą się spotykać jako kupujący i sprzedający. Później zaczął sprzedawać tym, którym zależy najbardziej, możliwość łatwiejszego znalezienia się w centrum uwagi.


